piątek, 19 sierpnia 2016
środa, 17 sierpnia 2016
Ślubowanie latem...
Lato w pełni...słońce, kwiaty i sezon ślubny w pełni. Po kartkach usłanych na biało przyszła pora na taką inspirowaną letnią łąką.
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)
Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :)
Kartkę zgłaszam na wyzwanie:

czwartek, 23 czerwca 2016
Dziękuję z wykorzystaniem mapki :)
I jak poszło to... już poszło.
Mapka swoje zrobiła :)
tylko gwiazdki zamieniłam w motylki i kryształki...jakoś mi się w koncepcję nie wpisywały ;)
Mapka swoje zrobiła :)
tylko gwiazdki zamieniłam w motylki i kryształki...jakoś mi się w koncepcję nie wpisywały ;)
Mam nadzieję, że się interpretacja spodoba :)
Akcji ciąg dalszy...
Nie wymigałam się jedną kartką - muzycznym box exploding...
Pusto w głowie, oj, pusto!
I jak zawsze w takich wypadkach trzeba przejrzeć zaprzyjaźnione blogi. Trafiłam do Essy floresy i wpadłam na mapkę wyzwaniową:
Pusto w głowie, oj, pusto!
I jak zawsze w takich wypadkach trzeba przejrzeć zaprzyjaźnione blogi. Trafiłam do Essy floresy i wpadłam na mapkę wyzwaniową:
Tak się poprzyglądałam i ... :)
Akcja: koniec roku szkolnego!
A jak koniec roku szkolnego to obowiązkowo biała koszula, oddech ulgi i podziękowania dla nauczyciela.
Zamówienie od mojej Zośki padło jasno: Mamo, potrzebuję 5 kartek, bo....potem był zwięzły potok słów argumentujący sytuację...
Nie lubię hurtowej pracy. Zawsze wówczas czuję, że mam pusto w głowie, papiery do siebie nie pasują, kwiaty jakieś takie nie w tym kolorze, a wykrojniki i tekturki w kształtach z których przecież nic nie da się wymyślić...
Usiadłam więc do Mysiego i ...od czego by tu zacząć? Boxa zrobię! Muzycznego! z wielką tubą zakończoną fontanną z kokardy...Tak, pomysł i może nie najgorszy, ale... Zastanawianie się zbytnie tylko krzyżuje plany, więc wzięłam się w garść i ....jakoś poleciało :)
Zamówienie od mojej Zośki padło jasno: Mamo, potrzebuję 5 kartek, bo....potem był zwięzły potok słów argumentujący sytuację...
Nie lubię hurtowej pracy. Zawsze wówczas czuję, że mam pusto w głowie, papiery do siebie nie pasują, kwiaty jakieś takie nie w tym kolorze, a wykrojniki i tekturki w kształtach z których przecież nic nie da się wymyślić...
Usiadłam więc do Mysiego i ...od czego by tu zacząć? Boxa zrobię! Muzycznego! z wielką tubą zakończoną fontanną z kokardy...Tak, pomysł i może nie najgorszy, ale... Zastanawianie się zbytnie tylko krzyżuje plany, więc wzięłam się w garść i ....jakoś poleciało :)
Zgłaszam na wyzwanie:
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































