poniedziałek, 22 maja 2017

Box na Chrzest Św. dla chłopca

A tym razem wersja dla małego mężczyzny...


Także do pracy w wyzwaniu Essowym ;)Może się spodoba... :)



Box exploding

Chrzest Święty i jego interpretacja w box exploding. Tym razem jedna zamiast wewnętrznego schowka pojawiła się figurka.
Co myślicie o takiej interpretacji?



A pudełko niech powalczy w Essowym wyzwaniu, a co?! Tylko ja mam pracować? ;)

Koparka vintage?

O rany jak dawno mnie tu nie było!
Może zacznijmy od ostatniego zlecenia. Wydawało się niezbyt trudne. Kartka urodzinowa dla mężczyzny. 33 lata kończy. Przedsiębiorca. Wersja w klimacie vintage i ....zakochany jest w koparkach!

Koparka na kartce vintage? A co?! Zabronione gdzieś? Jeżeli tak, to przepraszam ;) Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, iż takiego regulaminu nie znalazłam ;)

A wyszło tak...




Kartka leci na wyzwanie:

środa, 29 marca 2017

Box dla przyszłego lekarza

To było dla mnie prawdziwe wyzwanie...
Kartka męska dość oszczędna w ozdobach...jak na mnie.
Życzenia umieściłam na tagach w kieszonkach. Trochę z przekory, trochę dla żartu....
Inspiracji zaczerpnęłam z wyzwaniowego bingo i połączyłam tag-sznurek-tekturkę :)

na blogu:








Urodzinowo...

Kartka powstała dla pewnej młodej, wrażliwej i ekologicznie nakręconej weganki. Chciałam wiosennie i radośnie, ale także blisko natury. Ujęły mnie papiery la Provance z piękną grafiką i w moich ulubionych kolorach. Czy uzyskałam szyk wiejskiej chatki?





Kartkę zgłaszam:


wtorek, 21 marca 2017

Lawendowo mi...

Nie mogłam się powstrzymać. To było silniejsze ode mnie.
Gdy tylko zobaczyłam kolekcję lawendową niemalże serce wyskoczyło mi z  piersi, a poszczególne elementy same układały się w kompozycje.
Kartka miała być równocześnie opakowaniem do prezentu - zegarka. Pomyślałam, że można pudełko zapakować w ...pudełko ;)
I jak Wam się podoba taki pomysł?
 







Kartkę puszczam na wyzwanie;


poniedziałek, 20 marca 2017

Jaja w roli głównej

Unikam kartek świątecznych. Jakoś tak oddalają się wszelkie inspiracje, gdy wokół widzę "wesołych świąt", "radosnych świąt" i podobne.
Tym razem jednak coś się zmieniło... Już przed Bożym Narodzeniem mnie jakoś tak wzięło i ...powstało kilka takich tematycznych "tworów". Potem niezbyt broniłam się przed walentynkowymi... Jednak, gdy w sklepie natknęłam się na jaja postanowiłam zaprowadzić wiosenno-wielkanocne klimaty w Mysim.

I czegóż się o sobie dowiedziałam?
Po pierwsze - sznurek nie nadaje się do wyplatania gniazda
Po drugie - współpraca z rafią nie należy do najłatwiejszych
Po trzecie - wyrabianie gniazda jest dość pracochłonną czynnością
Po czwarte - uff dobrze, że nie jestem ptakiem ;)

Z tej podróży...



Kartka leci na wyzwania: