"Nauczyciel widzi więcej niż tylko twarze dzieci - stara się zobaczyć ich dusze" B.Cage
Wszystkim, którzy te słowa biorą sobie do serca i nie traktują tych młodych ludzi jak maszynki do wtłaczania wiedzy.
Tym, którzy próbują inspirować i rozwijać.
Tym, co nie przekazują wiedzy, a nią zarażają.
Wszystkim tym - dziękuję.
wtorek, 13 października 2015
Tęczowy motyli taniec :)
Gdy przeczytałam wyzwanie Altair Art http://altairart.blogspot.com/ uznałam, że to nie dla mnie.
Jak to ma być? Tak bez tekturek, wykrojników i moich ukochanych różyczek?! To się nie da zrobić!!!!
Przyszła jednak nasza jesień i to w tej wersji mało złotej. W domu zaleciało chłodem i przenikliwą wilgocią w powietrzu. Nawet moje psie dziewuszki nie wychyliły łbów z budy, kiedy szłam do nich. Na pyskach miały wyraźnie napisane: "Ta kobieta zgłupiała, że nas woła! Sama niech sobie łazi po tym deszczu..."
Po tym ckliwym powitaniu usiadłam z herbatą ziołową i postanowiłam zmienić nastrój... Tylko jak z każdym postanowieniem i również z tym nie szło gładko.
Najbardziej bolała mnie rezygnacja z róż. Co chwila łapałam się, że albo pojawiają się na papierach, albo przyglądam się tym już zrobionym. W prawdziwą rozpacz wpadłam, gdy zorientowałam się, że tak jakoś odruchowo znowu sklejam i wyginam płatki na różyczki. Jak nic - muszę się leczyć! ;)
Przypomniałam sobie o ostatnich zakupach w Skarbnicy Pomysłów i znalazłam...
Dodatkowo wykorzystałam tusze Dovecraft w kolorach Cooper i Cristal White, a do postarzeń użyłam patyny postarzającej Stamperii w kolorze Antique Bronze.
Z tej całej mieszaniny, warunków wyzwania i sprzeciwu wobec deszczowej aurze wyszło takie maleństwo. Sami osadźcie, czy sprostałam zadaniu... ;)
Jak to ma być? Tak bez tekturek, wykrojników i moich ukochanych różyczek?! To się nie da zrobić!!!!
Przyszła jednak nasza jesień i to w tej wersji mało złotej. W domu zaleciało chłodem i przenikliwą wilgocią w powietrzu. Nawet moje psie dziewuszki nie wychyliły łbów z budy, kiedy szłam do nich. Na pyskach miały wyraźnie napisane: "Ta kobieta zgłupiała, że nas woła! Sama niech sobie łazi po tym deszczu..."
Po tym ckliwym powitaniu usiadłam z herbatą ziołową i postanowiłam zmienić nastrój... Tylko jak z każdym postanowieniem i również z tym nie szło gładko.
Najbardziej bolała mnie rezygnacja z róż. Co chwila łapałam się, że albo pojawiają się na papierach, albo przyglądam się tym już zrobionym. W prawdziwą rozpacz wpadłam, gdy zorientowałam się, że tak jakoś odruchowo znowu sklejam i wyginam płatki na różyczki. Jak nic - muszę się leczyć! ;)
Przypomniałam sobie o ostatnich zakupach w Skarbnicy Pomysłów i znalazłam...
![]() |
| AltairArt Foggy Dew - Motyle |
![]() |
| AltairArt Made of Stars |
Dodatkowo wykorzystałam tusze Dovecraft w kolorach Cooper i Cristal White, a do postarzeń użyłam patyny postarzającej Stamperii w kolorze Antique Bronze.
Z tej całej mieszaniny, warunków wyzwania i sprzeciwu wobec deszczowej aurze wyszło takie maleństwo. Sami osadźcie, czy sprostałam zadaniu... ;)
piątek, 9 października 2015
Kolory jesieni
Jesień to piękna pora roku. Kolory, które nas otaczają nigdy w ciągu roku nie są tak dynamiczne i na przekór temperaturze powietrza kojarzą mi się z ogniem. Październik to również wyjątkowy miesiąc dla mnie, bo przypada dzień rocznicy naszego ślubu :)
Kartkę, którą stworzyłam miała być podziękowaniem dla mojego wyjątkowego męża za 17 rok naszego wspólnego życia...a dodatkowo stała się odpowiedzią na blogowe wyzwania scrapowe :)
Dziękuję Kochanie :)
poniedziałek, 5 października 2015
T jak Turkusowy
Na wyzwanie Kartkowego ABC wymyśliłam sobie kartkę z podziękowaniami dla nauczyciela. Dominuje turkus i fiolet. Zdałam sobie sprawę, że przy tej porze roku to miła odskocznia. Dziękuję DT Kartkowego ABC :)
Składana kartka na wyzwanie Towarzystwa Dobrej Zabawy

Moja propozycja na kartkę z ramką w roli głównej :)
Wykorzystałam:
- papier wizytówkowy jako bazę
- papiery My Wedding
- papiery Dovecraft Bloom &Grow Value Paper Pack
- wykroniki: Sweet Dixie-Flower Garden Delight, Border lily, Sizzix Thinlits Floral, Sizzix Framelits Enchanted
- perełki
- tasiemka
środa, 30 września 2015
Pierwszy Album Maluszka :)
Przyjście na świat nowego człowieka to wyjątkowy moment.
Ja miałam wrażenie, że jakieś tornado wywróciło moje życie do góry nogami. Musiałam się nauczyć porannej toalety w 5 minut i obierać ziemniaki z maluszkiem przy piersi. Trzeba było zrezygnować z przespanych nocy i pachnącej kawy.
Jednak wszystkie te udręki wynagradzane były oznakami bezgranicznej i bezwarunkowej miłości w spojrzeniu, uśmiechu, uścisku palca...
Nigdy później już tak nie jest...
Pomyślałam, że wspaniale by było wracać do tych chwil w jakiejś ładnej oprawie.
I tak powstał Album Malucha, cały w jasnych pastelowych kolorach, aby zdjęcia tych wyjątkowych chwil nic nie przytłumiło.
Album czeka na uzupełnienie...może Twoimi zdjęciami....
Ja miałam wrażenie, że jakieś tornado wywróciło moje życie do góry nogami. Musiałam się nauczyć porannej toalety w 5 minut i obierać ziemniaki z maluszkiem przy piersi. Trzeba było zrezygnować z przespanych nocy i pachnącej kawy.
Jednak wszystkie te udręki wynagradzane były oznakami bezgranicznej i bezwarunkowej miłości w spojrzeniu, uśmiechu, uścisku palca...
Nigdy później już tak nie jest...
Pomyślałam, że wspaniale by było wracać do tych chwil w jakiejś ładnej oprawie.
I tak powstał Album Malucha, cały w jasnych pastelowych kolorach, aby zdjęcia tych wyjątkowych chwil nic nie przytłumiło.
Album czeka na uzupełnienie...może Twoimi zdjęciami....
Subskrybuj:
Posty (Atom)



