poniedziałek, 18 marca 2019

Exploding box w wersji wiosennej

Idzie wiosna...a nawet jak nie idzie to trzeba ją przywołać ;)

Przychodzę do Was z kartką z okazji dnia ślubu w formie exploding boxa. I jak to zwykle u mnie bywa mój box musi mieć schowek na "właściwą część prezentu" ;)

Trochę się dzieje w tym projekcie.... Wykorzystałam głównie papiery Mintay by Karola z ostatniej kolekcji ślubnej.
Podrasowałam wycięte elementy glossy accent oraz piaskiem do powertexu.

Stempel kolorowałam kredkami akwarelowymi. Efekt wyszedł zbyt wyraźny, więc na papierze welinowym odbiłam ponownie stempel i potraktowałam embossingiem na gorąco. Efekt końcowy bardziej pasuje mi do reszty kartki.
Metodę podpatrzyłam na kanale Agaterii.

A oto efekt końcowy.




Zgłaszam kartkę na wyzwanie:


Minialbum harmonijkowy





Album zgłaszam na wyzwanie:

niedziela, 17 marca 2019

Świętujemy!!!

Dziś urodzinowo.
Blog, towarzyszący mi niemalże od początku, dziś świętuje 10-te urodziny.
Art Piaskownica, dziękuję, że istniejesz i dajesz radę :)

Dziękuję za zabawę urodzinową. Z przyjemnością skakałam po netowych zakamarkach Twojego DT.

Życzę, aby ten zewnętrzny świat patrzył z życzliwością na Twoje działania, aby starczyło sił na walkę o jego upiększanie i o szacunek do wartości, które ustępują cywilizacji.

Do zobaczenia za kolejnych 10 lat!!!!



Dobrze jest znaleźć sobie hobby, które tak człowieka wciąga, i sprawia, że z radością czeka się na kolejny tydzień, zamiast ponuro liczyć dni.
Cecelia Oliver Ahern


czwartek, 7 marca 2019

Gdy w pracowni same pastele...

Macie czasem tak, że już czujecie jak zbliża się wam przysłowiowe "dosyć"?
Mnie dorwało dzisiaj. Wokół same pastelowe, jasne tematy prac. A to ślub, a to chrzest, to znowu Pierwsza Komunia. W pracowni walają się wokół wszystkie odmiany bieli, kremu, różu i błękitów. Wstążeczki słodkie jak lody. Dodatki mięciutkie i przyjazne bądź wytwornie eleganckie - złote i srebrne.

Dość. Trzeba resetu i ....zaczęłam szukać inspiracji na coś całkiem odmiennego i niepodobnego do mnie. Padło na media, bo...nie moja bajka. Tylko skąd wziąć pomysł. I tak trafiłam na wyzwanie Snip Art'u. Resztę zrobiła "tablica inspiracji". Zobaczcie sami...

Klucze, zegary, książka i wszechobecny metal...

Zaczęło się od czarnego gesso (tak terapeutycznie), a potem...poleciało już samo do zatracenia tchu. 
Zobaczcie co zmajstrowałam i sami osądźcie, czy terapia antypastelowa była potrzebna... ;)







wtorek, 20 listopada 2018

Ścinki

No i zasypało mnie. To było do przewidzenia. Ścinki, czyli taki papier co zbyt mały, aby był podstawą kartki i zbyt duży, aby go wyrzucić. Powszechne dylematy scrapowiczki :)

Z pomocą przyszło mi wyzwanie Artimeno. Jak zobaczyłam mapkę, w swojej pysze, pomyślałam, że idealna dla mnie. Normalnie, jak znalazł na moje zasypane biurko.


Mimo dosłowności mapki postanowiłam ją potraktować z przymróżeniem oka i .... powstała kartka przestrzenna, w całości zrobiona ze ścinek papierów z tegorocznych kartek bożonarodzeniowych.




Dziękuję Artimeno!



sobota, 3 listopada 2018

Historia pewnego brzuszka...

Ciąża to wyjątkowy moment w życiu każdej kobiety. Z upływem czasu bledną wspomnienia.
Można się przed tym ustrzec dzięki pamiątkom, zapiskom i oczywiście zdjęciom.
Tak narodził się pomysł na album wypełniony schowkami, matami i tagami, aby nie uciekła ani jedna myśl,...chwila...


Aura niby jesienna choć zdaje się mało jesienna. Mimo parasola nad brzuszkiem kolory mocno radosne, jak też na ten czas przystało :)

Do uzyskania tego efektu wykorzystałam papiery firmy First Edition pełne dodatkowych efektów jak embos, perła, brokat czy faktura lnu.

Ja bawiłam się świetnie. Ciekawe czy tak samo właścicielka albumu i...brzuszka... ;)




Album niech leci na wyzwania:



środa, 5 września 2018

Słonecznie mi...

Zobaczyłam papiery UHL Gallery z kolekcji BananaRama i... pozamiatane :)
Tyle słońca i radości w nich, że nie mogłam odpuścić, a kartka sama powstała. Tak z potrzeby chwili.

Dla kontrastu dodałam również papier z UHK-owej nowej kolekcji Old-Fashioned Chrismas.

Kartka powstała z wewnętrznej potrzeby. Bez namysłu. Bez koncepcji. Bez mapki. Tak...jakoś zaczęło we mnie się tlić ciepełko... Coś trzeba było z tym zrobić.

Kartka powstała z miłości i takiej nadałam jej przesłanie :)




Kartkę zgłaszam na wyzwanie. A niech leci z przesłaniem :)